Na stos !

Zanim zadacie po raz kolejny idiotyczne pytanie, czy to będzie kolejny, długi i nudny wpis, śliniąc się i marząc o potwierdzającej odpowiedzi, to od razu powiem - nie.
Dzisiaj postaram się streścić, aby uzyskać na pozór banalną, jednak tak na prawdę drastycznie zastanawiającą odpowiedź. Chodzi dokładniej o rozpowszechnianą ostatniego czasu manię wchodzenia na wszelkie możliwe sposoby na stronę www.nasza-klasa.pl .
W całej, nieznośnie licznej rodzinie ogromne podniecenie i napięcia, aby zdążyć się zarejestrować przed innymi i nawet z najciemniejszej nory wyciągnąć starego znajomego, z którym za karę się siedziało w ławce. Bliższe osoby ledwo otworzą zaropiałe oczęta, a już pędzą do kawiarenki [internetowi w swoim domu musieli podziękować, odkąd TP podniosło ceny] i na oślep sprawdzają, czy przypadkiem jakiś przez nikogo nielubiany psychol do nich nie napisał. W szkole komputery ciągle zajęte, bo albo siedzi przy nich uczeń w swoim obleśnym mundurku, albo nauczyciel jest strasznie pochłonięty ośmieszeniem innego wychowawcy. Dodatkowo sam, na późniejszych lekcjach KAŻE się rejestrować na tymże debilnym serwisie.
Jaki jest w tym chory sens ? Że dziadek ostatni raz zobaczy kolegę sprzed wojny, jednak aktualnie znajdującego się kilka metrów pod ziemią ? A może, że sąsiadki będą miały kolejny obiekt licznych plotek krążących w kółko, jak pies goniący za swym jedwabnym ogonem ? Albo młodzież będzie lepiej poinformowana, u jakiego osobnika najlepiej kupować cały ten zasrany syf ?
Ludzie, opanujcie się ! Jest to iście wkurwiające podejście do tego typu głupawych spraw i na domiar złego ten burdel się rozprzestrzenia ! Jeszcze skończy się na tym, że będę musiał rozpocząć najgorszą rzecz wymyśloną przez ludzki umysł - łańcuszek o tematyce zatrzymania tej chorej fali.
Od siebie można jedynie dodać stwierdzenie, że ów portal jest olbrzymią wylęgarnią psychopatów. Jaśniej ? Są to osoby, które w młodości były wyśmiewane, bite itp. a teraz szukają zemsty znajdując niezbyt dobrze kryte adresy prześladowców. Rzecz ta tak samo się trzyma nieodwzajemnianych, szczeniackich miłości i ogromnego zainteresowania płcią przeciwną. Prawidłowym i fachowym określeniem na to jest erotomania. To tak dla mych najbliższych, aby ich chronić przed takimi osobami - darujcie sobie rejestrację, a już tym bardziej podawanie poufnych danych.